Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeczytane książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przeczytane książki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 maja 2015

Mój nowy blog książkowy :)

  Witam :). Chciałam bardzo serdecznie zaprosić wszystkich i każdego z osobna do odwiedzenia mojego nowego bloga Biblioteczka Dagmary :)



 Założyłam go z myślą o mojej miłości do książek. Nie chciałam dłużej mieszać robótek z częstymi recenzjami przeczytanych książek, więc nowy blog był najlepszym rozwiązaniem. Z czasem planuję tam także posty z gazetami o ogrodzie i poradami dla początkujących działkowców takich jak ja ;)

Zapraszam do odwiedzania i komentowania :)
Mam nadzieję, że mój drugi blog spodoba Wam się na tyle, że zostaniecie tam na dłużej :)

Pozdrawiam serdecznie
Dagus91

piątek, 27 marca 2015

Przeczytane w 2015 cz.4, w której dotarłam do 20 książki!

  Dziękuję za wszystkie cudowne komentarze pod poprzednim postem ze smokami. Cieszę się, że tak bardzo Wam się podobają :).
  Czas na kolejne przeczytane przeze mnie pozycje. Choć książkowe posty nie cieszą się dużą sympatią i nawet przez pewien czas zastanawiałam się czy z nich nie zrezygnować, postanowiłam jednak, że jeśli choć jedna osoba przeczyta opis jakiejś książki i dzięki temu po nią sięgnie, lub po jakąś inną książkę z myślą, że skoro ja tak bardzo kocham czytać, to może i jemu/jej się spodoba, to będzie to wielki sukces. Tak więc mam zamiar dalej męczyć Was czasem przeczytanymi książkami ;)


wtorek, 3 marca 2015

Przeczytane w 2015 cz.3

Zacznę od tego, że znów zaszalałam z wyglądem bloga, jednak wcześniejsze zmiany choć były fajne, po prostu strasznie gryzły się ze zdjęciami robótek, aż mi się na to wszystko patrzeć nie chciało.
Wymyśliłam sobie, że chce coś bardziej klasycznego i logo zamiast nazwy bloga. Oj, namęczyłam się trochę nad tym bo nie jestem specem w bawieniu się programami a tu przyszło mi zmierzyć się z GIMP'em! Ale dałam radę! :D Może nie jest to jakieś mistrzostwo świata, jednak całość mi się podoba, blog jest czytelny, przejrzysty, z niczym się nie gryzie a w dodatku w moim ulubionym zielonym kolorze :D. Patrząc na niego od razu czuję zapał do pracy a przecież o to właśnie chodzi :).

A teraz wracając do tematu. Od poprzedniego wpisu zdążyłam przeczytać już 6 nowych książek, jednak dziś przedstawię pierwsze 5, a ostatnia pozycja pojawi się w oddzielnym poście :)
Przypominam, że chcąc przeczytać opis każdej z książek, wystarczy kliknąć na autora i tytuł a link przeniesie od razu do odpowiedniej pozycji na stronie lubimyczytac.pl


poniedziałek, 9 lutego 2015

Przeczytane w 2015 cz. 2

Postanowiłam nie mieszać zbytnio recenzji książek z robótkami tak więc dziś głównie o tym co pochłaniam równie chętnie jak ciastka i czekoladę ;)

Od mojej pierwszej recenzji przeczytanych w tym roku książek zdążyłam "połknąć" już 5 kolejnych pozycji ;-P. A oto i one:


środa, 21 stycznia 2015

Szydełkowe podkładki

Po kilku ostatnich maskotkach, które niedługo pokażę na blogu, musiałam nieco odpocząć i zająć się czymś innym. Oczywiście nadal by było to coś szydełkowego więc wybór padł na podstawki. Widziałam je jakiś czas temu na kilku blogach i wpadły mi w oko ale wcześniej jakoś nie było okazji by się do nich dobrać ;). Podkładki robiło się szybko i przyjemnie, nic dziwnego że wzór jest aż tak popularny ;). 
Do tego mam dodatkową okazję by małymi kroczkami oswoić się z nowym aparatem, mam nadzieję że z jako takim skutkiem ;)

szydełkowe podkładki

czwartek, 30 października 2014

"Sklep na Blossom Street"

  Kolejna książka, którą z czystym sumieniem mogę polecić. "Sklep na Blossom Street" pióra Debbie Macomber to zwykła powieść jednak spodobało mi się w tej książce to, że jej bohaterowie nie są idealni ani nie prowadzą cudownego życia usłanego różami ale mają swoje wzloty i upadki także w książce. Spodobało mi się tu także podejście do robienia na drutach ;). Choć sama akurat do tego nie mam cierpliwości ani zamiłowania podoba mi się przedstawienie robienia na drutach nie tylko jako hobby ale także sposób radzenia sobie w życiu, sztuką która łączy ludzi i pokolenia. Aż sama zapragnęłam chwycić za druty i stać się częścią tej robótkującej społeczności ( choć skończyło się to z marnym skutkiem i szybkim powrotem do szydełka ;-P ).

wtorek, 7 stycznia 2014

Dwie trylogie N. Roberts

Tym razem będzie książkowo :). Dziś przedstawiam dwie trylogie Nory Roberts.

Pierwsza z trylogii to "Klucze"

"Nora Roberts w mistrzowski sposób potrafi łączyć wątki romansowe, sensacyjne i przygodowe. Jej trylogia „Klucze” przenosi nas w osobliwy świat magii, iluzji i czarów, który jednak nie przesłania rzeczywistości.
 Trzy młode kobiety, Malory, Dana i Zoe, zostały zaproszone do tajemniczej, baśniowej rezydencji na przyjęcie. Ekscentryczni gospodarze, Rowena i Pitte, przedstawiają im niesamowitą propozycję, która może odmienić życie całej trójce.
  Trzy odważne, mocno stąpające po ziemi kobiety, trzy klucze... Każda z nich musi wykonać trudne i niebezpieczne zadanie. Jeśli im się uda, czeka je wspaniała nagroda. Pierwsza rusza do walki o szczęście Malory. W kolejnych tomach z losem będą się zmagać Dana i Zoe. Czy im się powiedzie?"
Źródło: link

Tom 1                                                                                                                                         Tom 3


Tom 2

środa, 29 maja 2013

Nora Roberts - Irlandzka krew

Dziś szybki wpis bo nie mam zbyt dużo czasu.
Wieczorem skończyłam tę oto książkę:


Opis z okładki:

"Marzenie Adelii Cunnane spełniło się: będzie pracować w sławnej stadninie jako trener koni wyścigowych. Dla młodej Irlandki to prawdziwa odmiana losu. Jako dziesięciolatka straciła oboje rodziców, a kolejne lata życia spędziła, ciężko pracując na farmie swojej ciotki. Gdy szczęście wreszcie uśmiechnęło się do niej, zrobi wszystko, aby go nie stracić. Jest tylko jeden haczyk – jak przekonać do siebie właściciela stadniny, Travisa Granta, mężczyznę dumnego i obstającego przy swoim zdaniu równie twardo, jak… ona?"







Książkę wręcz pochłonęłam ;). Choć fabuła może nie powala na kolana to jednak książkę szybko się czyta. Charakterki głównych postaci i dialogi napisane z dużym poczuciem humoru sprawiły, że  nieźle się uśmiałam ;). Jeśli ktoś ma ochotę na lekki i przyjemny romansik to szczerze polecam :)