Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje marudzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje marudzenie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 lipca 2015

Wygrałam! :)

     Witam serdecznie :). Tak się cieszę, że muszę się pochwalić ;)
  Niedawno wzięłam udział w rozdawajce na blogu Julki muliniane-cudenka.blogspot.com. Do zgarnięcia były dwie nagrody, pierwsza to bon o wartości 40 zł do sklepu Passion Room, a druga to kilka prac Julki.



  Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu zostałam wylosowana i już od wczoraj jestem dumną posiadaczką tych cudeniek:


Śliczne, prawda? :)
Najbardziej podobają mi się kolczyki, są oryginalne i niezwykłe.

Jeszcze raz bardzo dziękuję :)


A już niedługo pojawi się na blogu moja praca na drugie zadanie nauki makramy
Niestety jeśli chodzi o szydełkowanie to coś licho z tym u mnie ostatnio, zdecydowanie wolę zasiąść wygodnie i czytać niż robótkować. Widać to na moim drugim blogu "Biblioteczka Dagmary" po ilości przeczytanych książek, do którego zajrzenia serdecznie zapraszam :)

Pozdrawiam,
Dagus91

środa, 24 czerwca 2015

Małe duże zmiany + błękitny bieżnik

    Witam serdecznie :).
  Ostatnio brak mi czasu na robótkowanie bo sporo czasu spędzam na działce i planowaniu nowych rabat, a także na namiętnym czytaniu, o czym możecie się dowiedzieć odwiedzając mój drugi blog "Biblioteczka Dagmary", do którego serdecznie zapraszam :) 

  A teraz nieco o zmianach.
Zmieniłam adres i nazwę bloga ze Światy Dagus91 na Prace Dagmary.
Długo nosiłam się z tym pomysłem gdyż wiele razy podawanie adresu bloga okazywało się nieco problematyczne. Teraz jest już prościej i czytelniej :)


O zmianach tyle, czas na nową robótkę.

szydełkowy bieżnik

piątek, 1 maja 2015

Mój nowy blog książkowy :)

  Witam :). Chciałam bardzo serdecznie zaprosić wszystkich i każdego z osobna do odwiedzenia mojego nowego bloga Biblioteczka Dagmary :)



 Założyłam go z myślą o mojej miłości do książek. Nie chciałam dłużej mieszać robótek z częstymi recenzjami przeczytanych książek, więc nowy blog był najlepszym rozwiązaniem. Z czasem planuję tam także posty z gazetami o ogrodzie i poradami dla początkujących działkowców takich jak ja ;)

Zapraszam do odwiedzania i komentowania :)
Mam nadzieję, że mój drugi blog spodoba Wam się na tyle, że zostaniecie tam na dłużej :)

Pozdrawiam serdecznie
Dagus91

sobota, 10 stycznia 2015

Blog w nowym wdzianku ;)

Od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie zmiana wyglądu bloga. Nowy rok jest doskonałą okazją na zmiany i nowości więc pomyślałam "czemu by nie" i zaczęłam od przyjemności i konieczności w jednym, a mianowicie od kupna aparatu fotograficznego. Nie jest to jakieś cudo z wyższej półki, jednak do moich celów robótkowo - działkowych myślę że się nada ;). A jak już nowy aparat to wiadomo że z czasem pojawią się nowe, lepsze fotki. Jednak lepsze zdjęcia będą wymagały lepszego tła a poprzedni wystrój bloga znudził mi się i wręcz zaczął denerwować. Już od dłuższego czasu traciłam chęci i serce do blogowania więc każda pozytywna zmiana jest bardzo pożądana. 

Mam nadzieję że nowy wygląd przypadnie Wam do gustu. Co o nim myślicie?

Pozdrawiam serdecznie :)
Dagus91


czwartek, 30 października 2014

"Sklep na Blossom Street"

  Kolejna książka, którą z czystym sumieniem mogę polecić. "Sklep na Blossom Street" pióra Debbie Macomber to zwykła powieść jednak spodobało mi się w tej książce to, że jej bohaterowie nie są idealni ani nie prowadzą cudownego życia usłanego różami ale mają swoje wzloty i upadki także w książce. Spodobało mi się tu także podejście do robienia na drutach ;). Choć sama akurat do tego nie mam cierpliwości ani zamiłowania podoba mi się przedstawienie robienia na drutach nie tylko jako hobby ale także sposób radzenia sobie w życiu, sztuką która łączy ludzi i pokolenia. Aż sama zapragnęłam chwycić za druty i stać się częścią tej robótkującej społeczności ( choć skończyło się to z marnym skutkiem i szybkim powrotem do szydełka ;-P ).

sobota, 7 czerwca 2014

Buciki na chrzest

Sąsiadka przyszła do mnie w środę wieczorem i spytała czy nie mogłabym zrobić bucików na szydełku bo wybiera się na chrzest córki znajomej i chciałaby dać jej coś takiego w prezencie. I potrzebuje ich do soboty. W pierwszej chwili panika bo kurcze tak mało czasu a ja nigdy nie robiłam bucików dla dziecka. Baa, nigdy nawet nie miałam dłuższej styczności z małymi dziećmi i nie mam pojęcia jak się za coś takiego zabrać. Ale z drugiej strony tak z przekory chciałam spróbować ;). 

czwartek, 15 maja 2014

Podziękowania

Chciałam bardzo serdecznie podziękować wszystkim, którzy oddali głos i docenili moją pracę w wyzwaniu zorganizowanym na blogu "moje cuda cudeńka". To było dla mnie naprawdę bardzo ważne i jestem Wam ogromnie wdzięczna za wszystkie pozytywne komentarze pod moją ramką
Serdecznie pozdrawiam Danusię, która wymyśliła i prowadzi te "siódemkowe wyzwania"
Gratuluję Ewie Jurkiewicz, Mariwon i Ilonce Szczęsnej za zdobycie miejsc na podium :). Zdecydowanie sobie zasłużyłyście bo Wasze ramki były śliczne :)

piątek, 21 marca 2014

Konkurs i nominacja :)

Biorę udział w konkursie na najlepszy nowy blog organizowany na Handmade - kursy, wzory, tutoriale . Mam nadzieję że dzięki temu choć kilka osób odwiedzi mnie tutaj i zerknie na moje prace a być może zostanie na dłużej jako obserwator ;)



czwartek, 20 marca 2014

Bieżnik z kurczakami i trochę marudzenia

Oj troszkę mi się pozmieniało w życiu ostatnio. Na dobre - znów jestem szczęśliwie zakochana :) w kimś kto jest moją prawdziwą "drugą połówką" i podporą w trudnych chwilach. Niestety jak to w życiu, zbyt słodko być nie może. Sytuacja w pracy zrobiła się tak okropna, że miałam dwa wyjścia - albo pozwolić by za te kilka marnych groszy, które zarabiałam, pomiatali mną jak śmieciem albo docenić własne zdrowie i podziękować za współpracę. Wybrałam drugie wyjście i od kwietnia będę musiała zacząć rozglądać się za nową pracą.

Z robótkami też ostatnio było średnio bo wciąż zalatana, zdenerwowana, nie miałam ani czasu ani weny by usiąść spokojnie i porobótkować dłużej. Na prośbę mojego najlepszego kumpla udało mi się zrobić drugiego króliczka, takiego jak w poprzednim poście oraz ten oto żółty bieżnik:

wtorek, 31 grudnia 2013

Szczęśliwego Nowego Roku :)




Pragnę złożyć wszystkim najserdeczniejsze życzenia z okazji Nowego Roku, zdrowia, szczęścia, pogody ducha, spełnienia marzeń, pasji w życiu i wytrwałości w dążeniu do celu oraz by ten nadchodzący rok 2014 był lepszy od poprzedniego :). 

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!

sobota, 31 sierpnia 2013

Mój nowy pochłaniacz czasu

Ostatnio nie wchodziłam na bloga bo praktycznie nie było mnie w domu. A to dlatego, że w piątek 23 sierpnia kupiłam działkę w ogródkach działkowych. No i teraz powoli doprowadzamy ją z mamą do stanu używalności ;)


poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Totalny brak weny

Oj nie mam weny ostatnio do robótkowania. Zaczynam serwetki i pruję wszystko w połowie roboty, jakoś nic mi się nie podoba. Kilka prac leży zaczętych i jakoś nie mam serca by je skończyć. Udało mi się zrobić komplecik dwóch serwetek i nawet nie mogę się zebrać do zrobienia zdjęć. Oj masakra jakaś.

Ma ktoś może jakiś sposób na brak weny?

czwartek, 4 lipca 2013

Brak czasu na fotki

Niestety coś ostatnio nie mam czasu na robótki, albo gdzieś biegam albo czuję się tak fatalnie, że marzę tylko o tym by iść spać. Na szczęście udało mi się skończyć sporą serwetkę, która robiłam z mocno zmodyfikowanego wzoru z Sabriny 2/2013. Niestety zdjęcia które wczoraj zrobiłam są niezbyt udane, dziś już słońce zaszło i fotki też nie wyjdą więc zdjęcia dołączę jutro ( mam nadzieję).

Kilka dni temu przez przypadek trafiłam na całą płytę Three Days Grace na yt. Uwielbiam ją, zwłaszcza od 2 kawałka ;)


Wszystkim fanom takiej muzyki gorąco polecam :)

piątek, 28 czerwca 2013

Udany dzień :)

Dziś mam bardzo fajny dzień :). Rano okazało się że zmieniają się godziny otwarcia sklepu w którym pracuję więc nie będę musiała już się spieszyć tak bardzo jak wcześniej :). Udało mi sie dokupić kordonek Garden, którego zabrakło mi do ostatnich rzędów serwetki ( w dodatku kupiłam ostatni w tym kolorze :P ). Do tego dziś udało mi się kupić 6 i 7 tom Pamiętników Wampirów za cenę jednej książki a drugą dostałam za grosz :D. Nie wiem czy to jakaś promocja w empiku czy coś ale jestem szalenie zadowolona ;D. Tylko przydałaby się jeszcze nowa półka na książki bo już nie mam pojęcia gdzie je upchnę ;)
Mam nadzieję, że uda mi się szybko skończyć tą serwetkę, którą robię Bo chciałabym już zacząć coś nowego :)

środa, 29 maja 2013

Nora Roberts - Irlandzka krew

Dziś szybki wpis bo nie mam zbyt dużo czasu.
Wieczorem skończyłam tę oto książkę:


Opis z okładki:

"Marzenie Adelii Cunnane spełniło się: będzie pracować w sławnej stadninie jako trener koni wyścigowych. Dla młodej Irlandki to prawdziwa odmiana losu. Jako dziesięciolatka straciła oboje rodziców, a kolejne lata życia spędziła, ciężko pracując na farmie swojej ciotki. Gdy szczęście wreszcie uśmiechnęło się do niej, zrobi wszystko, aby go nie stracić. Jest tylko jeden haczyk – jak przekonać do siebie właściciela stadniny, Travisa Granta, mężczyznę dumnego i obstającego przy swoim zdaniu równie twardo, jak… ona?"







Książkę wręcz pochłonęłam ;). Choć fabuła może nie powala na kolana to jednak książkę szybko się czyta. Charakterki głównych postaci i dialogi napisane z dużym poczuciem humoru sprawiły, że  nieźle się uśmiałam ;). Jeśli ktoś ma ochotę na lekki i przyjemny romansik to szczerze polecam :)

wtorek, 16 kwietnia 2013

Ech...

Ostatnio prześladuje mnie jakiś pech. Wizyta u fryzjerki w poprzednim tygodniu była jakąś totalną porażką i na pewno więcej już do jej salonu nie wrócę, szampon + odżywka + maska do włosów, które kupiłam zachęcona dobrymi recenzjami na wizażu i promocją w rossmanie sprawiły, że moje włosy teraz są w opłakanym stanie. Jakby tego mi było mało zepsuły mi się słuchawki i byłam skazana na brak muzyki w pracy ( istna męka dla mnie). No a dziś droga do pracy w wiosennych butach zakończyła się kuśtykaniem i plastrami do końca dnia :/. Więcej moich "pechowych" sytuacji odpuszczę i nie będę o nich pisać bo dość już pecha na dziś. Ale za to wzięłam się za nową serwetkę więc chociaż to trochę poprawiło mi humor.

A to kawałek który ratował mój zły humor w pracy (zanim jeszcze wysiadły mi słuchawki)


To jeden z moich ulubionych zespołów. Zawsze do nich wracam gdy mam zły dzień i jeszcze gorszy humor.

A teraz pora mykać i zacząć zbierać się do łóżka bo jutro znów 4.40 pobudka i do pracy :/.