Wiele osób szydełkujących narzeka na niewygodne szydełka, ja zresztą też. Ale jak to się mówi - potrzeba matką wynalazku ;). I właśnie z potrzeby mojej wiecznie obolałej dłoni, jakiś czas temu wymyśliłam szybki sposób by praca była przyjemniejsza a końcówka szydełka przestała uwierać :)
